niedziela, 10 lipca 2011

Hieroglify w czerwieni ;D

Kolejny krok w ujarzmianiu sutaszu - wszywanie małych koralików. Miała być zawieszka "zachód słońca", ale że ja jak zawsze trzymając igłę w ręku niczego nie planuję tylko daję się prowadzić sutaszowi, to okazało się że sznurki jednak miały inną wizję :D. Jako skończona praca ma to w sobie coś trochę z zachodu słońca, ale zdecydowanie bardziej przypomina (przynajmniej mi się tak wydaje) egipski hieroglif. Stąd tym razem oprócz wiedźmy jako model do prezentacji posłużył mi również mój stary wysłużony Tutenhamon. Nawet mu do twarzy było w tym wisiorku, więc dorobiłam mu kolczyki - niech ma :D


6 komentarzy:

  1. Tutek na pewno jest zadowolony, mogąc pozowac w tak pięknej biżuterii...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojjjjj... moje kolorki!! Czarno-czerwone - uwielbiam!! Kolczyki mają ładny kształt, super!
    Zawsze najpierw oglądam prace potem czytam co autor miał na myśli tworząc dzieło.
    Móje skojarzenia- południowy temperament, namiętnośc, czarne gładko zaczesane do tyłu włosy, rozgrzane do czerwoności zachodzące słońce, flamengo...
    a Egipt, hieroglify...no nie, nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudenka, dla brunetki jak marzenie! przepraszam za brak polskich znakow

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne te Twoje sutaszowe prace, mi najbardziej podobają się te " tulipankowe perełki" :)
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga i na
    " Podróżniczą wymiankę" przeze mnie organizowaną:
    http://kasiulkowetwory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudeńka!Witam wśród moich znajomych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...