Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą druty

W przerwie od koralików... druty :D

Ostatnimi czasy odpoczywam trochę od koralików, biżuterii, haftu, naszyjników i bransolet... czekam na powrót weny :) Ale przecież nie można odpoczywać nic nie robiąc bo to jest za bardzo męczące, więc dziergam :D Chłody nadchodzą nieubłaganie, dziecko marznie, no to golfiak na zimę mamusia machnęła. Gruby, mięciutki i puchaty, idealny do zakładania na kurtkę - grzeje i przy okazji jest ozdobnym dodatkiem do stroju :) Wełna Nako Ombre... cudowna, ciepła, miła w dotyku i świetnie się z niej dzierga - polecam :) O własną szyję też wypadałoby zadbać... Poniżej golfiaczek dla mnie, również wydziergany z bardzo fajnej włóczki Nako Ombre.  Mąż pozazdrościł i zażądał szalika, także ten... wiecie... dzierga się w rudościach...  ... i ciągle go przybywa ... :D

Łooooo Matko !!

Jedyny adekwatny tytuł do zaistniałej mojej sytuacji blogowej :D Łooooo Matkoooo i córkooo jak mnie tu dawno nie było, aż mi wstyd i to bardzo bardzo.  No cóż, na moje jedyne usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że jak zakładałam tego bloga prawie rok temu to wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Miałam inną pracę i dużo więcej wolnego czasu, więc plan blogowania był też inny. Jak to zwykle bywa życie zweryfikowało plany, z jednej strony na lepsze, ale z drugiej strony pozbawiło mnie prawie zupełnie wolnego czasu. Tak więc dużo rzadziej teraz coś się u mnie w świecie rękodzielniczym dzieje, co nie ukrywam doprowadza mnie momentami do ogromnego "doła" bo ja po prostu uwielbiam "dłubaninki ręczne" no ale cóż ... :D Przeszło mi nawet przez myśl zamknięcie bloga, ale szkoda mi było go zlikwidować, bo zdążyłam go już bardzo polubić. Szczególnie polubiłam Wasze blogi, które regularnie odwiedzam, czytam i przeglądam wieczorami. Jest to dla mnie naprawdę ogromny relaks i...

Golfiaczek według MonDu z kwiatkiem Monotemy

Pracy dużo, zajęć jeszcze więcej, czasu mało, na sutaszenie niestety na razie go nie wystarcza :( Ale to nie jest tak, że całkiem nic się w wolnych chwilach nie dzieje. Coraz zimniej na dworze, a moja Misia do szkoły ma spory kawałek drogi i na przystankach "biedne dziecko" marznie, więc pomalutku, powolutku wieczorami dziergał się dla niej ciepły golfiaczek, który podpatrzyłam na blogu u MonDu . Był on nawet u niej przedmiotem candy, a zarazem przedmiotem mojego wielkiego pożądania, ale niestety nie udało się go wygrać. A że ogromnie nam z Misią się on spodobał, więc nie było wyjścia, trzeba było samemu się za druty chwycić :) W tym miejscu ukłon i podziękowanie dla MonDu za udostępnienie schematu :). Dodatkowo dzięki instruktażowi  Monotemy  stworzył się dzisiaj rano taki czerwony kwiatek, który według mnie świetnie się komponuje z golfiakiem i jako całość idealnie jest w Misi nieco mroczno-wampirzo-gothowatym stylu. :D Jej się podoba, więc i ja...