Przejdź do głównej zawartości

Jaspisowe "stópki" ;-D

Patrzę na nie i patrzę... i mimo najszczerszych chęci żeby nie widzieć w nich stóp to jednak uparcie wciąż je widzę :D Projekt w założeniu miał być nieco inny (jeden z naszkicowanych, które pokazywałam kilka postów wcześniej), ale jak zwykle w połowie pracy sutasz przejął kontrolę nad moimi palcami i zaczął tworzyć się sam. Zawsze mi to robi, a ja potem muszę dopasowywać ideologię do tego co się stworzyło i przekonywać samą siebie że tak właśnie miało być :D. Ale żeby nie przedłużać to .... TATADAMMMM - OTO ONE !




Użyłam: Sutasz w dwóch odcieniach beżu, centralnie - jaspis cesarski, turkusy, szklane perły w odcieniu karmelu i turkusu, oraz bigle otwarte - srebro 925. Tył podklejony i podszyty jasnobeżowym cienkim filcem.   Będą zaimpregnowane, ale dopiero jak przyjdzie do mnie zamówiony impregnat

Komentarze

  1. no, jakby się uparł, to może i stópki... :) bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne ... mnie stópek nie przypominają :-)
    Piękne połączenie turkusu i beżu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! I wcale nie stópki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpiękniejsze dzieła są tworzone przy takich napadach spontanicznego napływu natchnienia - a Twoje dzieło do takich należy :) Ciudo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za próby dodania mi otuchy :D Miło mi, że nie widzicie stópek ja jednak nadal je widzę i tak już zostanie bo przed chwilą doszłam do wniosku, że tak miało własnie być i tak mają wyglądać :D Jaspis którego użyłam jakby nie było w nazwie ma "cesarski" więc kolczyki dostaną ekskluzywną i oryginalną nazwę np. "stopy cesarza" albo "śladami cesarza" albo... albo... albo wymyślę coś jeszcze bardziej głupiego :D

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne- pieknie grają ze sobą te kolory...bardzo lubie takie połączenie..
    Stópki cesarza- piekna nazwa!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne kolczyki, bardzo mi sie podobają.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Naszyjnik "Nieśmiała Maiko"

Stwierdziłam że zaczynam być rozpoznawalna w swoim stylu, więc tym razem nieco inaczej, specjalnie, z zaskoczenia :) I chyba mi się udało... Ostatnim razem w ciągu 5 minut zostałam pod swoją pracą konkursową zdemaskowana a tym razem minęło trochę czasu i nikt nie napisał nic w stylu "chyba wiem czyje to" ;) :D Tak więc tak... to ja i mój naszyjnik inspirowany Japonią... Moim celowym zamiarem było wykonanie pracy nie kojarzącej się tak oczywiście z Japonią a raczej stosując japońskie sposoby. Dlatego poznałam i nauczyłam się dwóch nowych technik: Kanzashi - kwiatowa zawieszka, oraz Kumihimo - jeden ze sznurów w naszyjniku. Ale że nie może tak być żeby moje prace tak całkiem nie miały w sobie koralików to drugą bazą jest sznur koralikowy wykonany na szydełku we wzorze stylizowanym kwiatem wiśni. Natomiast element łączący bazę z zawieszką został wyhaftowany haftem krzyżykowym. Naszyjnik bierze udział w kalendarzowym konkursie Royal - Stone. Jeśli Ci się spodobał kliknij tu aby ...

Wielkie odkurzanie i ściąganie pajęczyn :D

Jak w tytule :D ... Czyli powrót na bloga i porządków czas. To jest post tymczasowy i zostanie usunięty zaraz po odgruzowaniu bloga :D

Bransoletka "Foresta"

Trochę tu przycichłam ostatnio, ale jak wcześniej pisałam, potrzebowałam odpocząć i spokojnie poczekać na powrót weny :) W międzyczasie trochę dziergałam, szydełkowałam, malowałam, szyłam... aż zatęskniłam za koralikami :) Impulsem do powrotu był konkurs "Bajkowe inspiracje z zimą w tle" organizowany przez Royal-Stone. Na razie jednak jeszcze nie mogę pokazać co zmajstrowałam. Pokażę zatem to co powstawało w międzyczasie jako odskocznia od "konkursowej zimy w pracowni", "zimy za oknem" i całego tego chłodnego klimatu :D Oto leśno-zielona bransoletka "Foresta". A no i zapomniałabym wspomnieć, że wraz z nowym rokiem i nowymi planami dorobiłam się całkiem nowego loga, które to aktualnie jest umieszczone na fotkach.