wtorek, 26 czerwca 2012

Bransoletkowy szał / hurtowo :)

Nareszcie prywatnie wszytko ogarnięte... W końcu się przeorganizowałam (rok to trwało) i coraz lepiej radzę sobie z czasem, dzieląc go na pracę, rodzinę, dom i znajduję go już całkiem nawet często na robótki :) Także coś drgnęło i zaczęło znowu się dziać na mym poletku rękoma mymi czynionym :-D Na blogu też w końcu posprzątane, pajęczyny odkurzone ... nawet wygląd został lekko odświeżony i podrasowany - można wracać ! 
Jak już gdzieś wcześniej wspominałam, ostatnio pochłonęły mnie zupełnie sznury koralikowe. Tu wielkie ukłony dziękczynne dla Weraph. To dzięki jej tutorialowi nauczyłam się je robić i zachęcam serdecznie do odwiedzenia jej bloga. Jest koralikową mistrzynią i jedną z moich idolek w tej technice :) 
I tak pewnego razu (jakiś miesiąc temu) wydłubałam sobie na szydełku bransoletkę...


Z dumą ubrałam swój nadgarstek i podreptałam do mamy na kawkę. No i oczywiście bransoletka natychmiast została mi z tego nadgarstka ściągnięta i najzwyczajniej przywłaszczona. No i od niej się wszystko zaczęło... Mama poszła w niej do pracy, a wróciła z "workiem" zamówień :-D Od miesiąca nic innego w wolnych chwilach nie robię tylko nawlekam koraliki i macham szydełkiem. Nie mówię żebym narzekała, wręcz przeciwnie bo nic tak nie cieszy jak świadomość że nasze wyroby się komuś podobają. Większości nawet nie zdążyłam zrobić zdjęć tak czas naglił. Ale kilka się udało :) A więc...

Na bogato - srebro ze złotem. Szkoda, że na fotce nie widać jak pięknie połyskuje.
( toho w rozmiarze 11o i 8o, kolor: Galvanized Aluminium i Silver Lined Lt Topaz ) 



Skromnie i elegancko - prosta, szaro srebrna. ( takie musiałam zrobić aż trzy )
( toho w rozmiarze 8o, kolor: Ceylon Smoke i Galvanized Aluminium ) 



Skręcona waniliowo-miodowa 
( toho w rozmiarze 11o i 8o, kolor: Opaque-Lustered Lt Beige i Honey Comb ) 



Brzoskwiniowa (delikatnie cieniowana i wygląda jakby była oszroniona - fajny efekt)
( toho w rozmiarze 8o, kolor: Trans Rainbow Crystal i cieniowany kordonek ) 


I na koniec jeszcze raz powyższe w innym ujęciu i świetle, plus dwie które nie dorobiły się własnej sesji :-D


To na chwilę obecną tyle, choć następne już są ponawlekane i czekają na wyszydełkowanie, a kilka już nowych gotowych czeka na fotki.

Pozdrawiam :)



sobota, 23 czerwca 2012

Kupalnocka

Odrobinkę po czasie, bo przesilenie już za nami, ale mimo wszystko życzę wszystkiego najlepszego, dużo miłości, szczęścia i dostatku. U nas w mieście dopiero na dzisiaj zostały zaplanowane ogólne obchody i puszczanie wianków. Wprawdzie jest to tylko w formie występów mających na celu przybliżenie ogółowi dawnych wierzeń i obrządków, ale i tak nie może mnie tam zabraknąć :) Jak mi się uda porobić fotki to jutro wrzucę :) A dla podtrzymania klimatu polecam...



 i lecę pleść wianek :)


edit: 24.06.2012

Jak obiecałam to wrzucam fotki :) Choć mało co wyszło, bo niestety mój aparat w ogóle nie chce robić zdjęć jak jest ciemno. Na tych tez niewiele widać, ale dla dokumentacji poniżej... Było cudownie... pięknie... Były śpiewy i tańce...


Było puszczanie wianków na rzece...


I byliśmy tam my... na fotce mój osobisty z naszą "dziewicą" :D Mnie nie ma bo robię zdjęcie :D


Pozdrawiam :)


środa, 20 czerwca 2012

Tusal 2012 - czerwiec

Oto słoiczek... Teraz przybywa w nim jedynie końcówek kordonka z którego hurtowo powstają sznury koralikowe :D


I przy okazji pokaże Wam jaką niespodziankę mi zafundowała moja ukochana kliwia. Wzięła i zakwitła ! Tak nagle i niespodziewanie, a do tego niezwykle pięknie. Nie mogę się na nią napatrzeć :) Z przyjemnością i dumą podzielę się jej pięknem z Wami :)  Wybaczcie lekko zakurzone liście, ale jak zobaczyłam że idzie łodyżka to bałam się ją już ruszać żeby nie zahamować kwiatu, więc następna kąpiel dopiero po przekwitnięciu  :D


A na deser efekt mojej "dłubaniny" - bransoletka od której wszystko się zaczęło... a co konkretnie to w następnym poście. Najpierw muszę posprzątać pajęczyny i kurz z mojego bloga :D Więc żeby nie przedłużać to - fotka cyk i biorę się do porządków. Trochę się tu w niedługim czasie pozmienia ... :) 


Co do projektu z wcześniejszego posta, na razie niestety nie został ukończony. Pomysł był na początku, ale im bliżej byłam końca tym bardziej nie wiedziałam co chcę uzyskać w efekcie końcowym. Także póki co leży i czeka na przypływ weny. Po raz pierwszy mi się takie coś zdarzyło :D

Pozdrawiam Wszystkich tu zaglądających :)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...