niedziela, 30 września 2012

Po trzykroć ukośnie :)

Trzy ukośnikowe bransoletki, które powstały w ciągu ostatniego tygodnia. Ukośniki całkiem zawładnęły moim sercem i... palcami. Mogłabym nic innego nie robić. Jutro przyjdzie zamówiona paczka z całą masą nowych koralików, a pomysły już mi "rozsadzają" głowę :D Nie mogę się doczekać jutra :)




wtorek, 18 września 2012

Wrzesień - tusalowy słoiczek


Na razie tylko słoiczek. Wprawdzie powstało kilka bransoletek w między czasie, ale wszystkie to "powtórki" na zamówienie, więc nawet nie robiłam im zdjęć. Także póki co, tylko całkiem już "nieźle utuczony" słoik wraz z kawałkiem artystycznego nieładu na moim biurku :D Jak tylko coś powstanie nowego, na pewno od razu wrzucę :) Pozdrawiam

niedziela, 2 września 2012

Po wakacjach...

No to skończyło się :(  Żegnaj ciszo, błoga beztrosko, żegnaj zielony ogródku i poranna kawko wypijana siedząc w koszuli nocnej na schodkach przy domu, pa pa wszystkim mrówkom gryzącym mnie w pięty gdy na bosaka nieświadomie dreptałam po ich domostwie ukrytym w trawie ... Czas na powrót do domu,  do"brutalnej" rzeczywistości z całą jej "wygodną" cywilizacją, miejskim zgiełkiem i wiecznym pospiechem ... Echhh ... JA CHCE Z POWROTEM NA WIEŚ !!! Jeśli ktoś ma niepotrzebny domek na "końcu świata pod lasem" i nie wie co ma z nim zrobić to ja z chęcią się nim zaopiekuję - biorę w ciemno :D

Dobra trochę nostalgicznych wynurzeń, a teraz do rzeczy. Co powstało w ciągu tych błogo spędzanych chwil...

Na pierwszy rzut powstała taka bransoletka ściegiem ukośnym na 14 koralików w rzędzie



Następnie  na zamówienie dla siostry popełniłam kolejną ukośnikową w turkusowych kolorach. Grubaśną na 16 koralików w rzędzie (średnica sznura 1.5cm) Niestety okazało się, że nie o taki wzór chodziło siostrze, więc ta została bezpańska i na razie czeka na wykończenie (brak zapięcia, końcówki założone tylko do sesji)

(po wykończeniu będzie dostępna na sprzedaż. Wykończenie może być srebrne lub złote według życzenia)


Kolejne pojawiły się dwie gąsieniczki zamówione u mamy w pracy już przed moim wyjazdem. Jutro nareszcie będą zdobić nadgarstki właścicielek :)


(sprzedane)


Na koniec również zamówiona i jutro powędruje do właścicielki bransoletka wykonana ściegiem szydełkowym zwykłym. Bransoletkę zamówiła moja mama na prezent dla swojej znajomej, która ma jutro paskudną operację. Włożyłam w nią masę dobrej energii. Mam nadzieję że się spodoba i choć jest takim zwykłym drobiazgiem przyniesie odrobinę radości :)

(sprzedana)


Powstał jeszcze zwykły szaro-srebrny naszyjnik o długości 42 cm. Idealnie pasuje do kompletu do wcześniej wykonanych i już sprzedanych w tych kolorach kilku bransoletek. To znaczy zrobiłam go już jakiś czas temu, a teraz doczekał się zapięcia i sesji foto :D Na chwilę obecną jest dostępny, chyba że jutro u mamy w pracy ktoś się na niego skusi ... :)

(dostępny na sprzedaż)


Teraz na szydełku w trakcie pracy "wisi" kolejna ukośnikowa bransoletka :) A póki co pozdrawiam wszystkich odwiedzających i obserwujących ... i lecę robić obiadek :)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...